Autor Danuta Antas

Artysta , filolog j. angielskiego, twórca oraz autorskich projektów graficznych cechujących się odważnym designem i specyficzną, trudno uchwytną atmosferą. Promotorka kultury i twórczości kobiet. Stworzyła magazyn CREA Gdy Kobiety Tworzą, publikuje artykuły o sztuce, fotografii, marketingu internetowym. Wyróżniana na prestiżowych międzynarodowych konkursach fotograficznych. Miłośnik przyrody, dobrej książki i ambitnego filmu, właścicielka 2 psów i 3 kotów.

| PORTFOLIA| WYDARZENIA| ZGŁOŚ PORTFOLIO >
Znajdujesz się na: Strona główna»Sztuka i Twórczość»Rysunek Grafika Ilustracja»Jeśli robi się to, co się kocha, to życie samo podsuwa kolejne ciekawe projekty i pomysły - Aneta Mlaś
Aneta Mlaś - Wywiad dla Magazynu CREA Gdy Kobiety Tworzą | Rysunek pt. Nadzieja, Aneta Mlaś

Jeśli robi się to, co się kocha, to życie samo podsuwa kolejne ciekawe projekty i pomysły - Aneta Mlaś

Anetę spotkałam – jak wielu moich innych, utalentowanych znajomych – na Internecie. Za każdym razem, gdy poprzez sztukę stykam się z nowym dla mnie artystą i jego niezwykłą wizją świata – jego sztuką, uświadamiam sobie, jakim dobrodziejstwem jest wynalazek oplatającej cały świat sieci, za pośrednictwem której możemy w ciągu kilku godzin udostępnić milionom ludzi dobrą wiadomość. Dzisiaj chcę wam również taką wiadomość przekazać o wybitnie utalentowanej artystce Anecie Mlaś.

Pewnie gdybym sama nie była artystą grafikiem, do tego pedagogiem wiele lat uczącym młodych ludzi kreatywności, języka sztuki i odwagi wyrażania siebie, nie potrafiłabym docenić wartości Anety prac. A są one po prostu genialne. Ich wyrafinowana technika, precyzja, bogactwo wyobraźni i wielowarstwowość treści budzą tym większe zdumienie, że prace Anety, która z wykształcenia nie jest artystką, są w dużym kontraście do sztuki pokazywanej na tzw. salonach, ale to jej prace poruszają serca i wyobraźnię, a nie bezduszna, niemal techniczna sztuka głównego nurtu. To ona wie, czym jest prawdziwa sztuka i niczym magik na scenie, potrafi na papierze wyczarować zupełnie inny świat.
Pozwólmy Anecie opowiedzieć nam coś więcej o niej samej i o jej pasji. Zapraszam do czytania wywiadu z Anetą Mlaś – psudonim Touanda.

CREA GKT: Witaj Aneta. Ogromnie się cieszę, że mogę na chwilę zajrzeć do twojego świata. Na początek naszego wywiadu proszę, przedstaw się czytelnikom magazynu CREA Gdy Kobiety Tworzą. Kim jesteś? Skąd pochodzisz i czym na co dzień się zajmujesz?

Aneta: Urodziłam się w Katowicach, prawie 34 lata temu. Od 9 lat mieszkam w Tychach. Z wykształcenia jestem geografem, ale nigdy w zawodzie tym nie pracowałam. Pewnie gdybym miała wybierać raz jeszcze kierunek studiów, to byłby to kierunek ściśle związany z moją pasją, czyli sztuką, grafiką. Nie żałuję jednak tych lat spędzonych na Wydziale Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego. Jako wolny strzelec i dusza artystyczna, ciężko jest mnie „zaszufladkować” do pracy biurowej. Mam to szczęście i komfort, że mogę poświęcić swój czas na tworzenie, a że jest to pasja bardzo czaso i pracochłonna, to w zasadzie na co dzień zajmuję się właśnie tym: rysunkiem, grafiką, zleceniami z tym związanymi.

CREA GKT: Opowiedz nam o swojej pasji do rysunku i ilustracji. Jak to się zaczęło, że zaczęłaś rysować?

Aneta: W zasadzie to już w szkole podstawowej moja Pani od plastyki zwróciła uwagę na moje zdolności, później w szkole średniej miałam okazję tworzyć kilka plakatów konkursowych. Jednak pierwsze konkretne rysunki zaczęły się powstawać w wieku ok. 16, 17 lat. Były to głównie portrety w ołówku. Twarze od zawsze stanowiły ważny element w mojej twórczości. Okres studiów, to głównie praca z rysunkiem technicznym. Miałam więc do czynienia z rapidografem, tuszem, technicznym opracowywaniem projektów i bardzo mi się to podobało. Później był okres zastoju i od roku 2009 ruszyłam na nowo. Mój styl rysowania zmieniał się na przestrzeni kilku lat i obecnie ten, w którym tworzę jest tym, który najlepiej wyraża moją osobowość i to jak i co chcę przekazać.

CREA GKT: Twoje rysunki cechuje duża precyzja, drobiazgowość, bogactwo detali i form? To warsztat bardzo zaawansowany. Gdzie uczyłaś się takiego rysunku?

Aneta: Tak jak wspomniałam, podczas studiów wykonywałam wiele projektów i rysunków rapidografem, wymagających precyzji. To ćwiczy rękę. Ale początki mojej fascynacji precyzją i drobiazgowością sięgają mojego dzieciństwa. Moja mama z zawodu była kreślarzem technicznym. Gdy miałam 9, 10 lat, często odwiedzałam ją w jej zakładzie pracy, gdzie uważnie przypatrywałam się, jak stoi przy desce kreślarskiej i precyzyjnie operuje rapidografem. W domu też często wykonywała projekty, więc widok rapidografów, butelek z tuszem nie był mi obcy. Te wszystkie linie, kreski, sieć powiązań tworzonych przez mamę tuszem, ten widok w sumie można powiedzieć był zalążkiem do mojej późniejszej fascynacji rysunkiem i dbałością o detale, która cechuje moje rysunki. Jestem samoukiem, nie kończyłam żadnego kursu plastycznego. Można powiedzieć, że przykład mamy i jej solidność w wykonywaniu rysunków, stanowił dla mnie pewnego rodzaju szkolę, która zaprocentowała w przyszłości i wciąż procentuje. Jestem mamie ogromnie wdzięczna, bo nauczyła mnie dbałości o szczegóły, solidności i precyzji. Do dziś mam komplet rapidografów, którymi mama pracowała, mają już swoje lata i oszczędzam je. Są cenną pamiątką.

PO-ZA-NAD_ZAWIESZENIE

CREA GKT: Która osoba wywarła na ciebie największy wpływ, dzięki której zdecydowałaś się podążyć za swoją pasją?

Aneta: Na pewno byli to moi rodzice i mój brat, który również zajmował się swojego czasu rysunkiem. Na swej drodze spotkałam też inne osoby, w tym artystów, których warsztat i pasja tworzenia stanowiły motywację do działania i tworzenia. Ciężko jest mi wskazać jedną konkretną osobę. Obecnie jest to ścisłe grono moich najbliższych znajomych i przyjaciół, którzy szczerze cieszą się z każdego mojego sukcesu i motywują do dalszego działania. Mogę też nieśmiało powiedzieć, że ja sama dla siebie stałam się osobą, która sprawiła, poczuła, że to co robię sprawia radość, satysfakcję, a że stawiam sobie wysoko poprzeczkę, to pracuję wciąż nad techniką i warsztatem, aby z rysunku na rysunek było widać postęp.

CREA GKT: Twoje rysunki i ich tematyka nie należą do gatunku łatwych, prostych i naiwnie dziecięco przyjemnych. Przepełnia je niekiedy mroczny klimat, podskórnie czuje się intrygę, poruszają wyobraźnię i nie pozwalają, aby stać obok nich obojętnie. Co chcesz odbiorcom powiedzieć poprzez swoją twórczość?

Aneta: Aby sztuka trafiała do odbiorców, musi być autentyczna. Nie może być przekłamania, nadmuchanej historii, bo to da się wyczuć. Zawsze więc staram się być autentyczna. Często mówię o sobie, że jestem pryzmatem własnych kadrów wyobraźni. Jest wiele tematów, relacji, emocji, których nie da się wyrazić słowem. Wówczas najlepszym środkiem przekazu jest dla mnie rysunek. Moje rysunki nie należą do lekkich, łatwych i prostych, bo przecież w życiu nie zawsze jest gładko i prosto. Dotykam spraw ważnych, ale często też skomplikowanych, tak jak często my sami i nasze relacje z otoczeniem. Nie bójmy się tego, co w nas niezrozumiałe, nie bójmy się konfrontacji z własnymi emocjami, wszystko jest ludzkie i czasem może mało zrozumiałe, ale tacy czasami jesteśmy- to przekaz moich prac. Jeśli ktoś mi mówi, że boi się moich prac, że są mroczne i niezrozumiałe, to znak dla mnie, że boi się czegoś w sobie i ucieka od swoich emocji. Nie znaczy to, że tworzę tylko takie ciężkie rysunki, niemniej w każdym, nawet takim najbardziej kolorowym, są ukryte ważne emocje. Wydaje mi się, że to najbardziej intryguje odbiorców, szukają w nich pewnej historii, opowieści, odpowiedzi na ważne pytania dla nich samych.

Aneta_Mlaś_Światłoczułość

CREA GKT: Często duży wpływ na dojrzałość twórczości artysty mają różnego rodzaju trudne przeżycia? Twoja sztuka, wyobraźnia, symbolika twoich prac, niewątpliwie są bardzo dojrzałe, choć jesteś bardzo młodą osobą. Czy w twoim przypadku też coś takiego miało miejsce, co poruszyło podstawami twojej osobowości, co zburzyło w jakiś sposób twój świat?

Aneta: Moja twórczość pokazuje jaka jestem. Ta autentyczność , o której już wspomniałam musi być, bo inaczej sztuka nie trafiałaby do odbiorcy, w taki sposób, w jaki trafia. W moim życiu miało miejsce kilka „trzęsień ziemi”, które poruszyły podstawami i zmieniły mnie, dodały lat mojej osobowości i wpłynęły na ogólny obraz mojego wewnętrznego świata, którego kadry ujawniam w każdej kresce.

CREA GKT: Czy preferujesz rysunki czarno-białe, czy kolorowe? Które lepiej wyrażają twoją osobowość i dlaczego?

Aneta: Zgadza się , można zauważyć tę dwutorowość w tworzeniu. Powiem tak – bliższe mi są rysunki biało-czarne. Są zazwyczaj tworzone pod wpływem mocnych impulsów i emocji w życiu. Niektóre są bardziej mroczne, dotykają spraw dla mnie ważnych i trudnych. Niemniej jednak lubię tę kolorową odskocznię, jest mi potrzebna do tego, by była równowaga. Prace kolorowe sprawiają mi wiele radości, towarzyszą mi podczas ich tworzenia inne emocje, ale tak jak mówię i w tych barwach przemycam też tematy istotne i niejednokrotnie skomplikowane. Gdybym miała jednak wybierać, to przyznam, że moja dusza gra w tonacji czarno-białej.

Empatii_przyjazn

ToCoś

CREA GKT: Częstym motywem twoich rysunków są między innymi ptaki, przeróżne w formie i rolach im przypisanych, czasami uczłowieczone. Opisz swoje uczucia, intencje, którymi się kierujesz tworząc te prace.

Aneta: Faktycznie motywem przewodnim lecz nie jedynym w mojej twórczości są elementy pierzaste, jak ja to nazywam. Nawiązuję często do ptaków, są to moje ‚ptaszory’ w różnych kombinacjach i znaczeniu. Dlaczego ptaki? Bo ptaki są dla mnie symbolem wolności i jednocześnie tęsknoty za nią. Są spostrzegawcze, inteligentne, kojarzą mi się z precyzją i silnym instynktem. Nadaję im cech ludzkich, aby wzmocnić przekaz danej pracy. Jak można zauważyć każdy mój rysunek ma swój tytuł, nawiązuje do jakiejś emocji, stanu, zjawiska. Często prezentuję na jednej pracy dwa ptaszory, między którymi zaistniała jakaś konkretna sytuacja, iskra. Jednak nie tylko ptaki są tym motywem przewodnim, są to też twarze i elementy mechaniczne. Z powodu mocnego nawiązywania do elementów ptasich, nazywana jestem często ‚ptaszorką’.

Aneta Mlaś; sztuka kobiet; rysunek; grafika; artystki polskie; wywiad dla magazynu CREA Gdy Kobiety Tworzą; promocja twórczości kobiet

CREA GKT: Skąd czerpiesz najważniejsze inspiracje do swojej pracy? Co ‚odżywia’ twoją wyobraźnię?

Aneta: Można powiedzieć krótko – życie. Każdego dnia doświadczamy wielu emocji, spotykamy się z ludźmi, mamy różne relacje z innymi. Obserwuję, analizuję i koduję to, co mnie otacza i dotyka. Często jakaś sytuacja sprawia, że jest ten impuls i już w głowie pojawia się wizja kolejnego rysunku. Jestem wzrokowcem i zdarza się, że jakiś wycinek rzeczywistości stanowi podstawę do tego, by na swój sposób go zinterpretować twórczo. To co mnie otacza i co sama w sobie noszę, stanowi najlepszą inspirację.

CREA GKT: Czy możesz opowiedzieć trochę o twojej technice, dzięki której uzyskujesz tak niesamowite, poruszające wyobraźnię rezultaty? Czy twój warsztat wymaga jakiś kosztownych nakładów – specjalnych narzędzi, papierów? Jak długo przeciętnie tworzysz jeden rysunek?

Aneta: Tworzę za pomocą cienkopisów, rapidografu, tuszu. Głównym narzędziem jest rapidograf, najczęściej o grubości kreski 0,25 mm. W przypadku rysunków barwnych, używam kolorowych cienkopisów, pisaków żelowych, a czasami nawet pasteli olejnych. Nie jest to technika tak kosztowna, jak w przypadku malowania farbami, gdzie dochodzą koszty związane z podobraziem i samymi farbami. Niemniej jednak, przywiązuję wagę do tego, aby moje narzędzia były wysokiej jakości, również papier, na którym tworzę musi mieć odpowiednią gramaturę i być dobrej jakości. Koszty są, ale z kosztami zawsze trzeba się liczyć. Jeśli chodzi o czas tworzenia danego rysunku, to zależy to oczywiście od jego formatu i gęstości form. Podam przykład mojej najnowszej pracy o wymiarach 50×70 cm, która była rysowana łącznie w czasie ok. 35-40 godzin. Ponieważ staram się, aby praca była dokładna, to czasami trwa to dłużej. Potrafię też stworzyć dany rysunek w ciągu 10 godzin, jeśli jest mniejszego formatu, tak więc wszystko zależy od wielkości i ilość form.

aneta_mlas

CREA GKT: Opowiedz nam o swojej ulubionej pracy, która to praca i jaka kryje się historia za jej powstaniem?

Aneta: Jest kilka takich prac ale gdybym miała wskazać na jedną, to od razu w głowie wyświetla mi się praca Przeczucie. Jest dla mnie istotna z kilku względów. Po pierwsze, to jedna z tych prac, w której udało mi się chyba po raz pierwszy uchwycić twarz w taki sposób, który spełnia moje oczekiwania po względem technicznym. Tak jak mówię, stawiam sobie wysoko poprzeczkę. Po drugie, tworzona była dla ważnej dla mnie osoby, a po trzecie towarzyszyły jej bardzo pozytywne emocje i jestem zadowolona z efektu wizualnego i sposobu, w jaki udało mi się przekazać jej temat przewodni.

Aneta Mlaś sztuka kobiet - wywiad dla magazynu CREA Gdy Kobiety

CREA GKT: Jakie artystyczne projekty planujesz zrealizować w najbliższym czasie?

Aneta: Te najbliższe plany to przygotowania do mojej kolejnej indywidualnej wystawy, której wernisaż będzie miał miejsce już 31 sierpnia, tj. w niedzielę, o godzinie 20-tej w Pasażu Kultury Andromeda w Tychach, w pubie Wielokran. Poza tym, mam do zrealizowania kilka zamówień, w tym praca nad 4 ilustracjami do powieści. Mam wypełniony grafik twórczo, z czego się cieszę. W planach jest również wydanie mojego debiutanckiego tomiku wierszy, który chcę również sama ilustrować. Nie lubię stać w miejscu, dlatego też zamierzam obecnie rysować przede wszystkim w większych formatach nowe rysunki. Jeśli robi się to, co się kocha, to życie samo podsuwa kolejne ciekawe projekty i pomysły. Jestem więc dobrej myśli na kolejne lata mojej twórczości.

CREA GKT: Jeszcze krótkie pytanie na koniec. Skąd twój pseudonim i czy ma on jakieś konotacje?

Aneta: Touanda, to pseudonim, którym sygnowane są moje prace. Ma swoje korzenie w ulubionym filmie ‚Smażone zielone pomidory, gdzie główna bohaterka w chwilach zwątpienia, krzyczała motywujące hasło ‚Towanda‚ , będące symbolem kobiety-wojowniczki. Touanda stała się więc dla mnie pseudonimem, który mówi mi, aby się nie poddawać, motywuje do działania, tworzenia.

CREA GKT: Serdecznie dziękuję w imieniu swoim i czytelników CREA GKT za oprowadzenie nas po twoim artystycznym świecie. To prawdziwa przyjemność móc zajrzeć do twojego świata pełnego magii, unikalnych wizji i pasji tworzenia. Mam nadzieję, że będziesz częściej gościć w naszym magazynie.

aneta_mlas_1O ARTYSTCE

Aneta Mlaś – rocznik 1980. Absolwentka Wydziału Nauk O Ziemi Uniwersytetu Śląskiego w Sosnowcu. Z zamiłowania rysownik, grafik, ilustrator.W wolnych chwilach pisze wiersze. Członkini Grupy Poetyckiej ORION w Tychach. Posiada certyfikat MEN z Grafiki Użytkowej. Jej twórczość prezentowana była na łamach kwartalnika literacko-artystycznego SZAFA oraz Magazynu internetowego Lost & Found. Wypracowała przez ostatnie lata swój specyficzny styl tworzenia, dzięki czemu jej prace są rozpoznawalne i znajdują swoich nowych właścicieli zarówno w kraju jak i zagranicą. Laureatka kilku konkursów, uczestniczka wystaw zbiorowych i indywidualnych m in.: w Łodzi, Katowicach, Kętrzynie. Współpracuje na stałe z kilkoma galeriami artystycznymi, a jej dzieła często są wyróżniane na portalach sztuki. Swoje prace sygnuje pseudonimem Touanda.
Jak mawia o sobie: jest realistką w świecie marzeń i marzycielką w rzeczywistości.

Strony www:

Najważniejsze wystawy, nagrody, wyróżnienia

Trzy_życzeniaWyróżnienia, nagrody:

  • artysta miesiąca sierpień na portalu artystycznym talent.pl (wygrana w konkursie quandrans kultury )
  • wyróżnienie i nagroda za pracę „Czułoświatłości” w konkursie plastycznym „Moja Muza i ja”, Mikołów, czerwiec 2014
  • III miejsce w Ogólnopolskim Konkursie „Dla niepokonanych” za swoją pasję- rysunek i grafika, Warszawa, 2009 rok
  • I miejsce w Konkursie Jednego Wiersza, SDK Tęcza, Tychy, 2012 rok
  • wyróżnienie i nagroda za rysunek „Pojednanie” na VI Przeglądzie Sztuki Nieprofesjonalnej, Dom Kultury Mikołów, 2009 rok

Wystawy i wydarzenia artystyczne:

  • wystawa pokonkursowa „Moja Muza i ja”, Miejska Biblioteka Publiczna w Mikołowie, czerwiec 2014, organizator: Górnośląski Instytut Kultury i Sztuki, Mikołów
  • Wieczór Autorski CIENIE CZUŁOŚWIATŁOŚCI- poezja, grafika, rysunki. Klub osiedlowy Orion TSM OSKARD, luty 2014
  • indywidualna wystawa rysunku i autorskiej biżuterii „SZTUKA MIĘDZY KSIĄŻKAMI”, Miejska Biblioteka Publiczna w Tychach, filia nr 2, styczeń/luty 2014
  • zbiorowa wystawa młodych artystów „Kulka na łyżce”, Loża, Kętrzyn, wrzesień 2013
  • wystawa „Wehikuł czasu”, Galeria Pojedyncza, Centrum Kultury Katowice im. Krystyny Bochenek, maj 2013
  • indywidualna wystawa grafiki „Rysopisy”, SDK Tęcza, Tychy, marzec/kwiecień 2013
  • indywidualna wystawa rysunku, Klub Artystyczny Bakakaj, Tychy, marzec 2013
  • wystawa zbiorowa artpub: Klub XIX, 2010, Łódź
  • indywidualna wystawa rysunku „Kadry wyobraźni”, SDK Tęcza, Tychy, styczeń 2010 rok

specjalista wehikuł_czasu

Jeżeli uznasz ten artykuł za wartościowy, prosimy POLEĆ go znajomym na Facebooku lub kliknij przycisk Google+. Może komuś te treści w czymś pomogą. Będziemy wdzięczni za polecenie naszego magazynu. Z góry za wszystko serdecznie DZIĘKUJEMY i zapraszamy do polubienia naszej strony na Facebboku!

Danuta AntasAbout post author
Related posts

Leave your comment

Your Name: (required)

E-Mail: (required)

Website: (not required)

Authorization code from image: (required)


Message: (required)

Send comment