Autor Danuta Antas

Artysta , filolog j. angielskiego, twórca oraz autorskich projektów graficznych cechujących się odważnym designem i specyficzną, trudno uchwytną atmosferą. Promotorka kultury i twórczości kobiet. Stworzyła magazyn CREA Gdy Kobiety Tworzą, publikuje artykuły o sztuce, fotografii, marketingu internetowym. Wyróżniana na prestiżowych międzynarodowych konkursach fotograficznych. Miłośnik przyrody, dobrej książki i ambitnego filmu, właścicielka 2 psów i 3 kotów.

| PORTFOLIA| WYDARZENIA| ZGŁOŚ PORTFOLIO >
Znajdujesz się na: Strona główna»Sukces i Inspiracje»Rozwój Osobisty»Sztuka patrzenia na siebie z dystansem - Tożsamość

Sztuka patrzenia na siebie z dystansem - Tożsamość

Wiele lat temu, gdy moje dziecko było małe, zrobiłyśmy sobie wycieczkę do wesołego miasteczka. Normalna sprawa. Każdy rodzic zapewne taką wycieczkę odbył i to nie jedną. Jednak ta nasza wyprawa pozostała w mojej pamięci na zawsze i w sposób, które jak błysk pioruna rozświetla nocne niebo, spowodowała oświecenie mojego umysłu. Tego dnia jeszcze nie miałam pojęcia, że zdarzyło się coś wyjątkowego, coś bardzo ważnego. Takich rzeczy zazwyczaj się nie wie od razu. Zrozumienie przychodzi po jakimś czasie. Oprócz zwykłych przejażdżek na karuzeli, odwiedziłyśmy tak zwany ‚gabinet krzywych luster’. Dostarczył on nam niezłej zabawy. Śmiałyśmy się do rozpuku na widok siebie, raz smukłych i wysokich jak lampa uliczna, a za moment grubych i krępych, jak beczułka. W niektórych lustrach wyglądałyśmy jak psy rasy czau czau, jakbyśmy miały nadmiar wszystkiego, a zwłaszcza skóry. Najlepsze było to, że jakkolwiek śmieszny i wykrzywiony, wręcz pokraczny był nasz wizerunek, nie przeszkadzało nam to, by szczerze śmiać się z tego, co widziałyśmy. Po wielu latach dotarło do mnie epokowe odkrycie, będące skutkiem owej wizyty i pozornie błahej zabawy.

Jednym z zagadnień, które studiowałam na filologii angielskiej, była tożsamość człowieka.

Staraliśmy się poznać i zrozumieć tożsamość w sensie kulturowym, co ją definiuje i jak ta sztucznie stworzona tożsamość człowieka ma się do jego prawdziwej tożsamości. Wtedy zrozumiałam, że wszystko to, co o sobie wiemy, kim i jacy jesteśmy, w rzeczywistości pochodzi z zewnątrz, od innych ludzi. Ci ludzie, nasi rodzice, koledzy i koleżanki, nauczyciele, współpracownicy, wszyscy oni mają i wyrażają bardzo różne opinie na nasz temat. Jedni nas uwielbiają, kochają i podziwiają, inni szczerze nienawidzą lub pogardzają.

Ci ludzie pełnią taką samą funkcję, jak lustra z owego gabinetu z wesołego miasteczka. Pokazują wykrzywiony obraz nas samych.

Obraz nieprawdziwy i tylko obraz, nie rzeczywistość. Nasza prawdziwa tożsamość, to kim jesteśmy, to ta osoba, która stoi pośrodku gabinetu luster. I tylko ona sama w środku siebie wie, kim i jaka jest naprawdę. Pytanie,

dlaczego będąc w gabinecie krzywych luster potrafimy śmiać się ze swoich wykrzywionych wizerunków.

Im bardziej dziwaczny, tym więcej śmiechu. Nikt się nie obraża na lustro za taki paskudny obraz siebie. Na ludzkie lustra, nie tylko się obrażamy, ale wręcz czujemy niechęć, zawiść do każdego, które pokazuje wykrzywiony obraz nas. A gdyby tak, gdy ktoś ci powie, że jesteś głupi jak but, a ty czujesz się osobą mądrą, zareagować takim samym śmiechem, jak w gabinecie krzywych luster?

Potrafisz sobie wyobrazić reakcję ludzkiego lustra? Jakakolwiek by ona nie była, jedno jest pewne. Przekonanie o tobie w tym ludzkim lustrze, straciłoby na sile. Natomiast ty sam, odzyskałbyś swoją moc.

Spróbuj, przy najbliższej okazji, gdy ktoś swoją opinią o tobie sprawi ci przykrość, zobaczyć tę osobę, jako takie krzywe lustro. Poczuj, że ta opinia, to tylko odbity, zdeformowany obraz na wypaczonej tafli lustra. A ty trwasz pośrodku, nietykalny, czysty, po prostu wspaniałe dziecko boże.

Parę lat temu, w czasie gdy wieczorami, zamiast spać, nachodziły mnie wierszo-refleksje różnego rodzaju, pojawiła się w mojej głowie jedna, którą zatytułowałam BRYLANT. Zamieszczam tę wierszo-refleksję poniżej, bo myślę, że jest ona kwintesencją tego, o czym piszę w poście na temat TOŻSAMOŚCI.

Brylant

Piękny, szlachetny, czysty.
Niezwykle rzadko spotykany,
Dlatego tak cenny.
I choćby został obrzucony błotem,
nadal będzie sobą,
Bo taka jest natura brylantu.

Autor: Danuta Antas (napisane gdzieś pomiędzy 2004, a 2006 rokiem)

PS. Artykuł niniejszy pochodzi ze strony mojego bloga pt. Myśli Niepokorne, na którym publikuję więcej refleksji, które być może poruszą twoimi ugruntowanymi mocno przekonaniami.

Jeżeli uznasz ten artykuł za wartościowy, prosimy POLEĆ go znajomym na Facebooku lub kliknij przycisk Google+. Może komuś te treści w czymś pomogą. Będziemy wdzięczni za polecenie naszego magazynu. Z góry za wszystko serdecznie DZIĘKUJEMY i zapraszamy do polubienia naszej strony na Facebooku!

Danuta AntasAbout post author
Related posts

Leave your comment

Your Name: (required)

E-Mail: (required)

Website: (not required)

Authorization code from image: (required)


Message: (required)

Send comment